Powered By Blogger

niedziela, 12 sierpnia 2012

#2

ooooja, tak nam wychodzimy prowadzenie tego, że dżizyskurwajapierdole.
w ogóle to heja! miałam już iść spać, właściwie to już leżałam, no ale nie mogłam zasnąć więc postanowiłam, że wejde na kompa no i teraz piszę sobie tutaj.
dzisiejszy (można powiedzieć, że wczorajszy) wieczór z siostrami całkiem spoko.
noc spadających gwiazd. poszłyśmy na podwórko do Kaśki, rozłożyłyśmy koc, położyłysmy się, no i oglądałyśmy! :) gdy zobaczyłyśmy pierwsza strasznie się jarałyśmy:D ogólnie fajnie fajnie.
gdyby nasze, a przynajmniej moje marzenia (bo nie wiem jak tam te dziewczyn) się spełniły byłabym przeszczęśliwa.. strasznie bym tego chciała. niestety już chyba nic nie będzie tak jak bym chciała. wszystko się spierdoliło. nic nie da się naprawić. fucking life:)

rada: nie angażować się, nawet jeśli myśli się, że to już TO
xoxo. 









Jest tak samo, może tylko trochę smutno
i nie mówisz dobranoc i nie mogę przez to usnąć



/Nina.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz